Poniedziałek, 5 października 2026
Imieniny: Igor, Faustyna, Placyd
Polityka Krajowa 15.09.2026 Wideo

Afera Orlenu, weta Prezydenta i nowe przepisy. Premier Tusk: "To układa się w ponurą całość"

Premier Donald Tusk zapowiedział rozliczenie afery paliwowej w Orlenie i zaapelował do Prezydenta o podpisanie ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków. Rząd przyjął też projekt zaostrzenia kar dla kierowców na przejazdach kolejowych.
Wideo Afera Orlenu, weta Prezydenta i nowe przepisy. Premier Tusk: "To układa się w ponurą całość"

Ponura całość: kryptowaluty, paliwa i polityczne weta

Sprawa nieudanej transakcji zakupu wenezuelskiej ropy przez spółkę Orlen Trading Switzerland wraca na pierwszy plan polskiej polityki. Premier Donald Tusk odniósł się do publikacji dziennika Financial Times, który opisał kulisy jednej z największych afer finansowych w historii koncernu. Według ujawnionych informacji spółka miała narazić Orlen na stratę sięgającą 1,6 mld zł. Szef rządu nie ukrywał, że skala nieprawidłowości jest ogromna i wymaga pełnego wyjaśnienia.

Premier podkreślił, że wszystkie elementy tej układanki - niejasne transakcje paliwowe, wykorzystanie kryptowalut do transferu środków oraz polityczne blokady - tworzą spójny obraz. W jego ocenie nie jest to przypadkowy zbieg okoliczności, lecz sieć powiązań, która przez lata funkcjonowała poza kontrolą opinię publicznej. Szef rządu zapowiedział, że żadna z tych spraw nie zostanie zamieciona pod dywan.

"Wszystko układa się w bardzo ponurą całość, bo oprócz tego magicznego trójkąta: kryptowaluty, brudne interesy na paliwach i PiS, dochodzą konsekwentne weta lub blokady ze strony Prezydenta"

Donald Tusk, Premier RP

Premier zwrócił uwagę, że sprawa dotyczy nie tylko pojedynczej transakcji, ale całego systemu decyzji podejmowanych w Orlenie w czasie, gdy prezesem koncernu był Daniel Obajtek. Straty poniesione przez państwową spółkę oznaczają realne uszczuplenie majątku wspólnego wszystkich Polaków. Dlatego - jak zapewnił szef rządu - rozliczenie tej sprawy jest priorytetem.

Mechanizm afery: zaliczka bez ropy i kryptowalutowy pośrednik

Z ustaleń płynących z publikacji wynika, że Orlen Trading Switzerland wypłaciła pośrednikowi około 230 mln dolarów zaliczki na dostawy ropy. Dostawy te w dużej mierze nigdy nie zostały zrealizowane, a pieniądze zniknęły w niejasnych strukturach. To właśnie ten mechanizm - przekazanie ogromnych środków bez gwarancji uzyskania surowca - budzi największe wątpliwości śledczych.

Premier wskazał, że w realizacji tego procederu pomóc miały kryptowaluty, które utrudniają prześledzenie przepływu kapitału. Dziwni pośrednicy, brak zabezpieczeń i transfery przez cyfrowe aktywa to elementy, które składają się na obraz zorganizowanego działania na szkodę spółki Skarbu Państwa.

"Financial Times pisze o jednym z największych skandali w historii naszego kraju, a cały świat dowiaduje się o aferze Orlenu za czasów pana Obajtka. Straty państwa polskiego tylko w tej jednej sprawie to 1,6 mld zł. Okazuje się, że to właśnie kryptowaluty pomogły w realizacji brudnego interesu z paliwem. Dziwni pośrednicy, przekazanie pieniędzy bez gwarancji uzyskania paliwa"

Donald Tusk, Premier RP

Nad śledztwami dotyczącymi Orlenu osobisty nadzór sprawuje Prokurator Generalny Waldemar Żurek. Część osób usłyszała już zarzuty, a niektórzy podejrzani ukrywają się przed wymiarem sprawiedliwości - między innymi w Dubaju. Premier zapowiedział, że opinia publiczna będzie sukcesywnie informowana o postępach w tej sprawie, bo Polacy mają prawo znać prawdę.

Szef rządu odniósł się również do nerwowych reakcji części polityków opozycji i urzędników prezydenckich. Jego zdaniem ich niepokój wynika ze świadomości, że sieć powiązań wokół afery paliwowej i kryptowalutowej może okazać się większa, niż ktokolwiek przypuszczał.

"Teraz rozumiem nerwowe zachowania urzędników Prezydenta i polityków opozycji. Dzisiaj łatwiej jest zrozumieć ich strach, bo wygląda na to, że w aferze Zondakrypto i tej paliwowej, możemy mieć do czynienia z siecią brudnych interesów, która ich przerosła"

Donald Tusk, Premier RP

Podatek od nadzwyczajnych zysków paliwowych wraca do Sejmu

Rząd po raz drugi przyjął projekt ustawy przewidującej opodatkowanie nadzwyczajnych zysków przedsiębiorstw paliwowych. Celem regulacji jest sfinansowanie działań osłonowych dla kierowców oraz ograniczenie skutków wzrostu cen paliw na stacjach. Pierwszy projekt został zablokowany przez Prezydenta Karola Nawrockiego, który odmówił złożenia podpisu i skierował ustawę do Trybunału Konstytucyjnego.

Premier zaapelował do głowy państwa o podpisanie ustawy bez dalszej zwłoki. Zapewnił, że natychmiast po uzyskaniu podpisu rząd zrealizuje kolejny etap programu CPN, który ma bezpośrednio przełożyć się na niższe ceny paliw dla obywateli.

"Gwarantuję, że jeśli Prezydent wreszcie podpisze ponownie złożoną ustawę o nadzwyczajnych zyskach, natychmiast zrealizujemy kolejny etap CPN"

Donald Tusk, Premier RP

Szef rządu podkreślił, że koszty kryzysu paliwowego nie mogą być przerzucane na zwykłych obywateli. Wskazał, że Polacy nie odpowiadają za wojnę na Bliskim Wschodzie ani za politykę zagraniczną Donalda Trumpa czy Władimira Putina, a mimo to ponoszą konsekwencje rosnących cen surowców.

"Nikt już nie powinien mieć wątpliwości, że tę ustawę trzeba podpisać. To nie ludzie mają płacić za kryzys paliwowy, nie Polacy odpowiadają za wojnę na Bliskim Wschodzie. Nie mamy wpływu na politykę Donalda Trumpa, czy Putina"

Donald Tusk, Premier RP

Środki pozyskane z podatku mają pozwolić po raz kolejny w tym roku na obniżenie VAT i akcyzy na paliwa. Argumentem za wprowadzeniem daniny są wyniki finansowe Orlenu - koncern osiągnął w pierwszym półroczu 2026 r. niemal 16 mld zł zysku netto, podczas gdy rok wcześniej było to niespełna 6 mld zł.

Bezpieczeństwo na przejazdach kolejowych: nowe, surowe kary

Rada Ministrów przyjęła również projekt zaostrzający sankcje za wjazd na przejazdy kolejowe mimo czerwonego światła lub opuszczających się zapór i rogatek. Nowe przepisy mają ukrócić niebezpieczne zachowania kierowców, które w ostatnich latach doprowadziły do wielu tragicznych wypadków.

Zgodnie z projektem kierowcy niestosujący się do sygnalizacji mają automatycznie tracić prawo jazdy na trzy miesiące. W najpoważniejszych przypadkach takie zachowania będą mogły zostać zakwalifikowane jako przestępstwo, co otwiera drogę do surowszych konsekwencji karnych.

"Zdaję sobie sprawę, że praca kierowców, szczególnie ciężarówek, jest bardzo wymagająca i trudna, ale nie możemy ryzykować ludzkim życiem, więc będę apelował o szybkie przyjęcie także tego zaostrzenia przepisów. I mam nadzieję, że wszyscy rozumieją potrzebę tych przepisów"

Donald Tusk, Premier RP

Zmiany w prawie są odpowiedzią na narastający problem bezpieczeństwa na przejazdach kolejowych oraz apele środowiska kolejowego. To także bezpośrednia reakcja na niedawną katastrofę w Sokolnikach Suchych na Mazowszu, gdzie pociąg Intercity zderzył się z ciężarówką. W wypadku zginęła jedna osoba, a wiele zostało rannych.

Co to oznacza dla mieszkańców Tychy i regionu?

Dla kierowców z Tychy i całego województwa śląskiego nowe przepisy oznaczają przede wszystkim większą dyscyplinę na przejazdach kolejowych. W regionie, gdzie transport ciężarowy odgrywa ogromną rolę, a przez miasta przejeżdżają tysiące tirów dziennie, zaostrzenie kar może realnie wpłynąć na poprawę bezpieczeństwa. Kierowcy, którzy zignorują czerwone światło lub opuszczające się rogatki, muszą liczyć się z utratą prawa jazdy na trzy miesiące - a to dla wielu zawodowych szoferów oznacza poważne konsekwencje finansowe.

Mieszkańcy Tychy odczują także skutki walki z aferą paliwową. Jeśli Prezydent podpisze ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków, obniżki VAT i akcyzy na paliwa przełożą się bezpośrednio na ceny na lokalnych stacjach. Dla rodzin dojeżdżających codziennie do pracy w Katowicach, Gliwicach czy Bielsku-Białej to wymierna oszczędność w domowym budżecie. Warto też pamiętać, że Orlen posiada w regionie istotną infrastrukturę i stacje paliw - rozliczenie afery dotyczy więc również lokalnego rynku.

  • Strata Orlenu w jednej transakcji: 1,6 mld zł
  • Zaliczka wypłacona pośrednikowi: około 230 mln dolarów
  • Zysk netto Orlenu w pierwszym półroczu 2026 r.: niemal 16 mld zł (rok wcześniej: niespełna 6 mld zł)
  • Kara dla kierowcy ignorującego sygnalizację: utrata prawa jazdy na 3 miesiące
  • Miejsce katastrofy kolejowej: Sokolniczki Suche na Mazowszu
  • Prokurator Generalny nadzorujący śledztwa: Waldemar Żurek